Usterki E39

Typowe usterki  w BMW E39 to:

  • rozmaite usterki przedniego zawieszenia tj. wybite końcówki wahaczy, wybity drążek środkowy kierowniczy
  • pękanie obudowy termostatu silnika
  • usterki sprzęgła visco
  • uszkodzone chłodnice i spowodowane tym przegrzanie silnika (należy bardzo uważać)
  • różne usterki automatycznej klimatyzacji (silniki sterowania nawiewem, elektrozawory)
  • rdza na dole tylnej klapy
  • luzy na maglownicy układu kierowniczego
  • wybicie poduszki podtrzymującej wał napędowy
  • zużycie i luzy szybko pojawiające się w tylnym zawieszeniu które nie pojawiały się tak szybko w starszych modelach BMW

3 myśli nt. „Usterki E39

  1. kris

    Mam w posiadaniu 530d z 2000r. (import prywatny Niemcy) od 2 lat i parę usterek mogę potwierdzić. Naturalnie tzw. visco to było na „dzień dobry”, pęknięta obudowa termostatu po ok 280 tys. przebiegu, jakieś 20 tys km później pojawiły się kłopoty z automatycznym ogrzewaniem , i klimą. Wymiana opornicy (tzw jeż) dwukrotnie, w końcu wymiana panelu sterowania klimą (pomogło). Wybita końcówka lewego przedniego wahacza. No i oczywiście rdza na dole klapy bagażnika. A jak jesteśmy przy klapie, to miałem problemy z automatycznym jej domykaniem. Elektryk poradził sobie z tym robiąc obejście i podpinając pod cięgno manualne. Pragnę zaznaczyć , że w ciągu tych 2 lat zrobiłem ok 70 tys. km przeważnie po niemieckich drogach , więc może dlatego zabrakło usterek zawieszenia. Reasumując : te wszystkie usterki to naprawdę drobiazgi, a BMW e39 jest autem rewelacyjnym. Auta innych marek w tym wieku i przy w miarę intensywnej eksploatacji po prostu się sypią. A komfort i bezpieczeństwo jazdy samochodami marki BMW są najwyższej klasy.

    Odpowiedz
  2. Maciek

    Miałem 520i i dwa razy wywaliło uszczelkę pod głowicą, mechanik mówił że to częste w tych modelach, czy to nie jest typowa przypadłość tego modelu?

    Odpowiedz
  3. Sevvcio

    BMW = Będziesz Miał Wydatki!!!

    Miałem E30 325 kupione jeszcze w technikum za pierwszą kasę podobno trwały silnik, wszystko trzeba było w nim robić poklei!!!! Od zapłonu, a skończywszy na kapitałce za 2500 zł. Gdy już serducho było zdrowe zaczęła ją brać ruda więc sprzedałem! Pomyślałem sobie czego można wymagać od samochodu za 5000 zł więc kupiłem bardzo ładne 530dA’2000 za 19000 zł w 2010 roku. Niestety pasmo nieszczęść zaczęło się od automatu. Zaczęło się od niewinnego poszarpywania jak skrzynia wrzucała 5-ty bieg skończył się na tym, że nie dało się jeździć więc za „nową skrzynię z anglika” wydałem całą swoją wypłatę :/ Potem padły mi jeszcze wtryskiwacze a dwa miesiące później musiałem robić tylne zawieszenie. Generalnie miesiąc w miesiąc było coś do roboty. A co pół roku większy wydatek. Szczęście w nieszczęściu, że jakiś cymbał wjechał mi w bok (na szczęście prawy, jechałem sam) i zrobił banana z tego auta.

    Niedługo po tym moja narzeczona upatrzyła w komisie Coupe GK V6 2.7 benzyna. Nudziła, marudziła, ja nie chciałem ale w końcu się przekonałem. Nie chciałem bo „koreańskie to się psuć będzie”. Dwa lata mam już ten samochód i jedyne pieniądze jakie w niego dołożyłem to opony i nabicie klimatyzacji. O grzebaniu pod maską zupełnie zapomniałem… Samochód ma co prawda 4 lata mniej niż miało moje E-39 ale eksploatacja jest nieporównywalnie mniej kosztowna. Przypadek? Pech? A może to prawda, że kupując to niezawodne niemieckie auto Będziesz Miał Wydatki?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>